
Wraz z nadejściem jesieni często pojawiają się też pierwsze przeziębienia. Sezon infekcyjny rozpoczyna się na dobre, dlatego jest to odpowiedni czas na to, aby wzmocnić odporność całej rodziny. Wbrew pozorom nie musisz przeprowadzać ogromnej rewolucji. Wystarczy wprowadzenie kilku zdrowych nawyków, dzięki którym Ty i Twoi najbliżsi będziecie lepiej przygotowani na walkę z patogenami. Od czego zacząć? Sprawdź!
Wprowadź zdrowe nawyki do rutyny całej rodziny
Budowanie odporności zaczyna się od codziennych wyborów. To, co jesz, ile śpisz, czy znajdujesz czas na ruch i jak radzisz sobie z napięciem nerwowym, wpływa na Twoje samopoczucie i ogólną kondycję organizmu. Warto więc zadbać o zdrowe przyzwyczajenia, które z czasem staną się naturalną częścią życia całej rodziny.
Zacznij od snu. Dorosły potrzebuje około 7-8 godzin odpoczynku w ciągu doby. Dzieci mają inne potrzeby, dlatego warto dopasować jego długość do wieku pociechy. Nocą dajesz swojemu organizmowi przestrzeń na regenerację i pomagasz mu zachować energię na kolejne wyzwania.
W codziennym planie znajdź też miejsce na ruch. Nie musisz od razu planować intensywnych treningów. Krótki spacer po okolicy, wyjście do parku z dziećmi czy aktywna zabawa na zewnątrz mogą stać się przyjemnym elementem dnia. Aktywność na świeżym powietrzu pozwala oderwać się od obowiązków i złapać chwilę oddechu.
Zadbaj również o sposób, w jaki odpoczywasz. Codzienny stres i ciągłe napięcie potrafią mocno odbić się na samopoczuciu. Znajdź więc aktywność, która sprawia Ci frajdę i pozwala oderwać myśli od codziennych spraw. Może to być trening, jazda na rowerze, taniec albo spokojny wieczór z książką.
Zadbaj o zbilansowaną dietę
Podstawą odporności całej rodziny jest odpowiednio skomponowana dieta, która dostarcza odpowiedniej ilości energii i składników potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Zadbaj więc o wartościowe źródła białka, zdrowe tłuszcze, witaminy i składniki mineralne.
Na co dzień wybieraj różnorodne produkty. Postaraj się, aby warzywa i owoce często pojawiały się na Waszych talerzach. Do jadłospisu włącz też m.in. jaja, produkty mleczne, chude mięso, tłuste ryby morskie, nasiona, orzechy czy dobrej jakości oleje roślinne. W ten sposób dostarczysz swojemu organizmowi substancji, których potrzebuje do prawidłowej pracy i regeneracji.
Nie zapominaj o jelitach. Ich kondycja wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego, dlatego warto zadbać o codzienną porcję błonnika. Znajdziesz go przede wszystkim w warzywach, owocach, pełnoziarnistych produktach zbożowych, nasionach i strączkach. W jadłospisie możesz też uwzględnić naturalne produkty fermentowane, takie jak np. jogurt, kefir, kiszona kapusta czy też zakwas z buraków. Stanowią one źródło żywych kultur bakterii, które mogą wspierać różnorodność mikrobiomu jelitowego.
Jak naturalnie wzmocnić odporność całej rodziny?
Znasz już podstawowe zasady żywienia, które pomogą Twoim bliskim chronić się przed infekcjami. Możesz też wprowadzić do codziennej rutyny wartościowe produkty https://olini.pl/kolekcja/na-odpornosc, które dodatkowo wzmocnią Wasze tarcze ochronne.

Tran
Tran to olej rybi pozyskiwany ze świeżych wątróbek dorsza atlantyckiego. Większość dorosłych zna go z dzieciństwa, a to wszystko za sprawą naszych mam i babć, które bardzo często serwowały go nam w okresie jesienno-zimowym. Miały w tym sporo racji, ponieważ w tranie kryje się moc cennych składników.
Mowa przede wszystkim o nienasyconych kwasach omega-3, czyli duecie DHA i EPA. Wykazują się one działaniem przeciwzapalnym, a do tego stymulują odpowiedź organizmu na zagrożenia w postaci patogenów. Ponadto uszczelniają błony śluzowe, co utrudnia drobnoustrojom przenikanie do organizmu, a co za tym idzie, wywołanie infekcji. A jeśli już do niej dojdzie, pomagają łagodzić towarzyszące jej stany zapalne.
W tranie znajdziesz także witaminę D, która również działa przeciwzapalnie, a przy tym spowalnia namnażanie się wirusów w organizmie. Oprócz tego nasila ekspresję genów, które odpowiadają za zwalczanie wolnych rodników.
Olej z czarnuszki
Olej z czarnuszki to kolejny produkt, który zdecydowanie warto mieć pod ręką, zwłaszcza w sezonie infekcyjnym. Pozyskiwany jest z nasion czarnuszki siewnej, które poddawane są procesowi tłoczenia na zimno. W jego składzie znajdziemy przede wszystkim nienasycone kwasy tłuszczowe, w tym kwas linolowy (LA) i oleinowy (omega-9).
Tajna moc tego oleju kryje się jednak w tymochinonie. To bioaktywny składnik, który wykazuje się działaniem m.in. przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym, przeciwgrzybiczym czy też immunomodulującym. Warto więc wykorzystać jego potencjał szczególnie w okresie jesienno-zimowym.
Olej z czarnuszki charakteryzuje się korzennym, nieco gorzkim smakiem. Można go pić solo prosto z łyżeczki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby skropić nim np. sałatkę czy dodać odrobinę do już schłodzonej zupy. Pamiętaj o tym, aby go nie podgrzewać. Wysoka temperatura sprawi, że „wyparują” z niego wszystkie cenne składniki.

